Jak sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy?

Ostatnio aktualizowane: 05.12.22

 

Powszechnie wiadomo, że rozwój technologii postępuje szybko, a wraz z nim zmienia się między innymi rynek pracy. Już dziś można zaobserwować sporo zmian postępujących w tempie ewolucyjnym, za które odpowiada sztuczna inteligencja. Możliwe jednak, że już wkrótce rynek pracy będą czekały zmiany niespotykane od czasów rewolucji przemysłowej.

 

Programiści, sztuczna inteligencja i… hazard

W Polsce, ale też wielu innych krajach na świecie nie ma obecnie lepszej ścieżki kariery, niż ta związana z IT. Programiści to najlepiej opłacana grupa zawodowa, a podaż pracy nadal nie nadąża tu za popytem. Jednym z szybciej rozwijających się segmentów IT jest ten związany właśnie z rozwojem sztucznej inteligencji.

Niektórzy uważają, że pracując nad sztuczną inteligencją, programiści paradoksalnie mogą pozbawić się miejsc pracy. Pojawiają się bowiem spekulacje, że zaawansowana sztuczna inteligencja będzie już wkrótce w stanie sama pisać kody i oprogramowanie. Ma to robić szybciej i wydajniej od ludzi.

Z drugiej strony multum ekspertów twierdzi, że popyt na programistów i szerzej pojętych specjalistów IT będzie rósł jeszcze szybciej. Dalszy rozwój sztucznej inteligencji ma sprawić, że przedsiębiorstwa będą poszukiwać kolejnych specjalistów z tej dziedziny. Cóż, przewidywania dotyczące wpływu sztucznej inteligencji na rynek pracy nierzadko mają nieco hazardowy charakter. To tak, jakby przejść do Ice Kasyno i zagrać na automacie. Zanim gra nie zostanie rozegrana, to tak naprawdę absolutnie nikt nie wie, jaki będzie wynik. 

 

Czas na kolejną rewolucję przemysłową?

Niektóre miejsca pracy już zostały przynajmniej częściowo przejęte przez sztuczną inteligencję. Przykładem widocznym w Polsce jest coraz powszechniejsze wykorzystanie kas samoobsługowych w supermarketach. Takie rozwiązanie ogranicza liczbę potrzebnych kasjerów. Trend ma postępować, a być może kiedyś zawód kasjera przejdzie do historii. Zaawansowane zmiany mogą też spotkać kierowców. Autonomiczne pojazdy kierowane przez algorytmy pewnego dnia mogą sprawić, że już żadnej człowiek nie będzie kierował samochodami. Niemniej to raczej perspektywy obliczone na dziesięciolecia.

Specjaliści wskazują, że to dopiero początek ogromnych przemian. Mają one dotyczyć zwłaszcza prostych i rutynowych prac oraz tych, które wiążą się z niebezpieczeństwem. Tego typu zawody mają jako pierwsze zostać przejęte przez szeroko pojętą sztuczną inteligencję.

Sztuczna inteligencja już obecnie w mniejszym lub większym stopniu zabiera ludziom niektóre miejsca pracy. Entuzjaści sztucznej inteligencji twierdzą, że nie ma się czego obawiać. Podobnie było przecież podczas rewolucji przemysłowej. Jednak na miejsce utraconych miejsc pracy pojawiły się zupełnie nowe zawody, powstałe w wyniku przemian technologicznych.

Pojawiają się jednak także i głosy, że porównywanie rewolucji przemysłowych do obecnych czasów jest błędne. Wskazują one na to, że zmiana profesji na potrzebnych specjalistów jest dziś arcytrudna lub wręcz niemożliwa. Rzeczywiście, zawody związane z rozwojem sztucznej inteligencji wymagają specjalistów o wysoko rozwiniętych kompetencjach i ścisłej specjalizacji. Czarny scenariusz wpływu rozwoju sztucznej inteligencji zakłada więc masowe bezrobocie. Wedle tego scenariusza tylko garstka specjalistów o ściśle określonych kompetencjach będzie miało stałe zatrudnienie.

Czy specjaliści powinni się obawiać AI?

De facto absolutnie nikt nie może być pewien, czy w perspektywie kilkunastu lat jego zawód nie zostanie przejęty przez sztuczną inteligencję. Dotyczy to także księgowych, analityków danych, czy kadr zarządczych. Sztuczna inteligencja pozbawiona emocji może być w stanie podejmować w pełni racjonalne decyzje, co jest jej przewagą nad człowiekiem. 

Spekuluje się, że któregoś dnia sztuczna inteligencja może też sprawić, że także i zawód tłumacza przestanie istnieć. Potencjalnie algorytmy mają być w stanie dokonywać tłumaczeń w czasie rzeczywistym lepiej od ludzi. 

Niektóre specjalistyczne stanowiska już dziś tracą na znaczeniu. Przykładowo, specjaliści ds. szkód ubezpieczeniowych są obecnie stopniowo wypierani przez algorytmy. Ma to miejsce także w Polsce. Najwięksi ubezpieczyciele oceniają niektóre szkody z OC komunikacyjnego nie za pomocą ludzi, a właśnie sztucznej inteligencji. 

 

Jak sztuczna inteligencja wpłynie na kreatywne miejsca pracy?

Jak do tej pory sztuczna inteligencja wpłynęła głównie na zawody związane z rutynowymi czynnościami i tymi, w których kluczowe znaczenie ma przetwarzanie i analizowanie ogromnej ilości danych. Sporo osób twierdzi zaś, że ludzki umysł jest po prostu niezastąpiony w kwestii myślenia abstrakcyjnego, czy pracy kreatywnej.

I tak sztuczna inteligencja już mocno wyparła zawód korektora treści, gdyż zaawansowane algorytmy są w stanie poprawić treści dużo szybciej. Jednakże sporo osób zakłada, że sztuczna inteligencja nigdy nie będzie umieć zastąpić np. autora książek, czy artysty malarza. Pojawiają się jednak projekty, które zdają się jednak przeczyć tej tezie. W jednym z popularnych portali informacyjnych pojawiły się kiedyś artykuły informacyjne napisane przez algorytmy — czytelnicy nie zauważyli różnicy. W sieci coraz częściej można też zobaczyć obrazy stworzone przez sztuczną inteligencję. Wciąż są one niedoskonałe, ale postępy są czynione bardzo szybko.

Jak więc widać, nikt nie może czuć się w pełni bezpieczny. Warto jednak przypomnieć, że każda nowa technologia wiąże się z ryzykiem, ale jednak przynosi multum możliwości i korzyści. Z pewnością inteligentne algorytmy coraz mocniej będą wpływać na rynek pracy. Niemniej rozwój tych rozwiązań technologicznych przyniesie też ludzkości wiele dobrego.

 

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ